Jesteś tutaj: Home SzkołaHistoria szkoły

Budynek szkoły

Długo pisano o niej: „pierwsza szkoła polska w Kaliszu”. W historię powstania budynku dzisiejszego II Liceum Ogólnokształcące im. T. Kościuszki mocno wpisały się narodowe dążenia kaliszan

Według Kazimierza Szoltza, brata znanego podróżnika, ideę założenia nowej szkoły średniej na początku XX stulecia miał rzucić Stanisław Bulewski, prezes zarządu Kaliskiego Towarzystwa Wzajemnego Kredytu. Towarzystwo łączyło najbardziej aktywne jednostki ówczesnego miasta i jak szereg innych organizacji wyrastających z XIX-wiecznych tradycji oprócz celów sobie właściwych służyło Polakom do podtrzymywania odrębności narodowej. Placówka miała odpowiadać „duchowi czasu” pod względem kierunku i sposobów nauczania, ale przede wszystkim chciano, aby podlegała ona Ministerstwu Handlu i Przemysłu, zamiast surowemu w swojej polityce rusyfikacyjnej Kuratorium Oświaty. Do realizacji ambitnego zdania początkowo trudno było znaleźć zapaleńców. „Myśl ta początkowo spotykała się z odpornością i brakiem zaufania do tego rodzaju przedsięwzięcia na szerszą skalę, wychodzącego poza zwykłe ramy prowincjonalnego życia” – pisał Szoltz. Trzeba było uwierzyć, że edukacja wyzwolona spod czujności kuratorium oraz pozbawiona państwowych subwencji jest możliwa. Innymi słowy inicjatywa wymagała finansowego wsparcia. Potrzebne pieniądze i deklaracje pomocy udało się zebrać w maju 1904 r., dwa miesiące po spotkaniu kilkunastoosobowej grupy projektodawców. W tym gronie obok Stanisława Bulewskiego znaleźli się m.in. lekarz Adam Drozdowski, znakomity wydawca Józef Radwan, adwokat Stanisław Bzowski, przedsiębiorca Izaak Dawid Meeisner (zapisywany także jako Majzner), Kazimierz Szoltz.  Założycieli ofiarodawców według pierwszej ustawy szkoły z 1904 r. było 165. Nie zabrakło na tej liście ziemian. Prym wiódł Wojciech Wyganowski z Pietrzykowa, który przez pierwsze lata dokładał wszelkich starań, aby zdobywać środki na utrzymanie placówki. 
Pierwszy statut stanowił: „Szkoła handlowa siedmioklasowa w Kaliszu założona została przez mieszkańców Kalisza i guberni kaliskiej, należy do rzędu średnich zakładów naukowych i ma na celu udzielenie uczniom wykształcenia ogólnego i handlowego”. Pierwszeństwo miały dzieci założycieli. Historia zmodyfikowała plany. Strajk podjęty w lutym 1905 r. przez uczniów Męskiego Gimnazjum Klasycznego (dzisiaj I LO im. Adama Asnyka) zdezorganizował życie szkolne miasta nad Prosną. Fala społecznych niepokojów przepływające przez całe imperium aż po Królestwo Polskie ostatecznie wymusiły na rosyjskich władzach ustępstwa.  Jesienią zezwolono na zakładanie prywatnych szkół z wykładowym językiem polskim. Handlowa otrzymała nowy statut. Pracował nad nim zespół najznamienitszych kaliskich prawników pod kierunkiem Alfonsa Parczewskiego. 

W polskiej szkole 
Na dzień inauguracji wybrano środę, 9 stycznia 1906 r. Uroczystości rozpoczęły się w kościele poreformackim przy rogatce. Szkoła mieściła się niedaleko, w nowo postawionym domu przedsiębiorcy Rafała Freankla przy ul. Wiejskiej (Pułaskiego). „Dzień otwarcia szkoły handlowej złotymi zgłoskami winien być zapisany w kronikach naszego miasta, tem więcej że fakt powyższy stał się w chwilach dla naszego kraju ciężkich i przełomowych, gdy młodzież najwięcej może potrzebuje opieki i zdrowej strawy umysłowej” – komentowała miejscowa gazeta. Zaraz po inauguracji odbyło się zebranie członków Towarzystwa opieki nad niezamożnymi uczniami szkoły handlowej. W ten sposób poprzez solidarność i aktywność społeczną aż do wojny 1914 r. szkoła zapewniała sobie konieczne do funkcjonowania środki.
O tempie rozwoju dobrze świadczy zaopatrzenie biblioteki, która dzięki zapobiegliwości Teodora Szumskiego, nauczyciela języka niemieckiego, w czwartym roku działalności liczyła już 4 tys. tomów.  W 1910 r. roku placówka uzyskała prawa (dostęp) dla swoich maturzystów na wyższe uczelnie poza granicami zaboru rosyjskiego, m.in. we Lwowie, Krakowie (wydział agronomiczny przy Uniwersytecie Jagiellońskim), Lipsku, Szwajcarii i paryskiej Sorbonie. W tym samym roku absolwentem handlówki został Ignacy Bujnicki, przyszły prezydent miasta. 

Gmach olbrzymi 
Budowa własnego gmachu stała się koniecznością. Dom Freankla od początku nieprzystosowany dla uczniów mógł pomieścić szkołę jedynie tymczasowo. Zbieraniem środków i budowaniem zajęła się specjalnie powołana dla tego celu spółka „Kwilecki, Szoltz i S-ka”. Znowu odwołano się do poczucia obywatelskiego Polaków, kaliszan z miasta i właścicieli okolicznych majątków. Ziemię nad rzeką – wydzieloną działkę z terenu własnej fabryki – przekazał zaangażowany w dzieło od początku Izaak Maissner. 
Na projekt kaliskiej szkoły ogłoszono konkurs za pośrednictwem warszawskiego Koła Architektów. Zrealizowano koncepcję architektów Bogusławskiego i Morawskiego. Relacja gazetowa do ich nazwisk dodaje inicjały imion: A. i F. Być może są to Alfons Bogusławski i Franciszek Morawski, obaj absolwenci Politechniki Warszawskiej. Dziełem pierwszego była koncepcja architektoniczna Wystawy Rolnictwa i Przemysłu w Częstochowie z 1909 r. (formalnie gubernialnej, z założenia mającej łączącej miasta pod zaborami), drugi miał w przyszłości zasłynąć jako twórca architektury sakralnej, głównie kościołów w Wielkopolsce. 
Pierwszy rok szkolny w nowym budynku rozpoczął się we wrześniu 1913 r. Przy tej okazji wracano do początków: „Już samo założenie szkoły handlowej w 1905 r. trzeba nazwać czynem bohaterskim i pełnym odwagi. Wobec bowiem tak brzemiennej w niepewne losy owej epoki tworzenia z niczego powstającej uczelni było dziełem śmiałem i odważnem, lecz wtedy, jak gdzie indziej, tak w Kaliszu, uczynił to zapał, entuzjazm, podniecenie umysłów gotowych stanąć do walki z potęgą nieznanych żywiołów (…)”. 

Za użyczenie karety 
Do dobrego tonu należało finansowe wspieranie dzieła, w niedopowiedzeniu, sprawy patriotycznej. W przeddzień otwarcia nowego gmachu w „Gazecie Kaliskiej” można było znaleźć informację: „Państwu Karśnickim z Majkowa za łaskawe użyczenie w dniu 31. 08. rb. karety wraz z końmi  na nasz ślub, serdecznie dziękujemy i dla upamiętnienia powyższego czynu składamy 3 rb. na  wpisy dla niezamożnych uczniów kaliskiej Szkoły Handlowej. M i A. Olkowscy”. Kilka dni później „za łaskawe użyczenie karety przez WW. PP. [wielmożnych panów] K. [Karola] Weigta i G. [Gustawa] Fiebigera” podziękowania poparte 4 rb. dla uczniów nowej placówki złożyli państwo Janowscy, rodzice panny młodej. Przy okazji czytelnik dostaje obrazek w lapidarny sposób ilustrujący obyczajowość warstw średnich przedwojennego Kalisza. 
Niezmordowanie przez pierwsze lata istnienia placówki działał Wojciech Wyganowski, który wraz z hrabiostwem Kwileckimi z Grodźca urządzali bale ziemiańskie na rzecz szkoły. Na zabawy łączone z loteriami fantowymi najczęściej zapraszano do siedziby Kaliskiego Towarzystwa Muzycznego (dzisiaj szkoła muzyczna w parku). Tym razem popisywały się panie. Ziemianki same organizowały kuchnie i przygotowywały posiłki, tj. przy pomocy własnej służby. 

Czas wojny, czas nauki
Niedługo się cieszono. W sierpniu 1914 r. Prusacy spalili śródmieście. Wysoki, doświetlony gmach z obszernymi korytarzami i przestronnymi salami zagospodarowano tak, jak bywa podczas każdej wojny: najpierw urządzono tutaj koszary, później szpital wojskowy.  „W przyziemiach stawiano konie, pobudowano kuchnie polowe, tablicami i ławkami palono pod kotłami. Zniszczono bibliotekę i kancelarię, a bogato zaopatrzone gabinety i laboratorium okradziono doszczętnie. Tutaj jednego z łupieżców spotkała zasłużona kara, gdyż opiwszy się jakieś trucizny zmarł [on] wśród wielkich boleści”. 
Mimo ogromnych strat Szkoła Handlowa jako pierwsza w zniszczonym Kaliszu, 1 września 1915 r., rozpoczęła kolejny rok nauki. Wobec dewastacji prowadzenie zajęć pod starym adresem nie było możliwe; lekcje odbywały się przy ul. Ogrodowskiej (ob. Narutowicza), następnie przy ul. Niecałej. Do własnej siedziby handlówka wróciła dwa lata później, w tym czasie otrzymała patrona – Tadeusza Kościuszkę. Nie byliśmy oryginalni. W 1917 r. przypadała setna rocznica śmierci naszego bohatera narodowego. Biorąc pod uwagę gorący, dla Polaków pełen nadziei czas wojny, Kościuszko był kandydatem oczywistym (jego pomnik pojawiał się także na pochodzących z tego czasu projektach odbudowy miasta; według jednej z wersji postać przywódcy sławetnej antyrosyjskiej insurekcji miała stanąć przed ratuszem). Powrót poprzedziło szereg procedur związanych z odebraniem budynku nad rzeką od Niemców, wówczas jeszcze sprawujących władzę w mieście. Trzeba pamiętać, że gmach ciągle należał do spółki. Dopiero po odzyskaniu niepodległości i spłaceniu ostatnich należności szkoła została upaństwowiona; zmieniono też jej profil i nazwę na Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki. 

Ekonomik
W tym miejscu losy handlówki i „Kościuszki” się rozchodzą. Ta pierwsza, szukając swojego miejsca, m.in. mieściła się w domu Szrajera przy ul. Kościuszki (dawna pensja Motylewskiej, czyli charakterystyczny secesyjny budynek z przedstawieniami kobiecych głów w fasadzie). Dość zawiłe są jej dalsze dzieje. Dopiero gdy prowadzenie placówki przejęło Zgromadzenie Kupców w Kaliszu, historia znowu nabrała rozpędu. W maju 1939 r., jako ostatnią z przedwojennych szkół (kiedyś błędnie napisaliśmy, że ostatnią była szkoła powszechna przy ul. Kordeckiego), otworzono gmach przy zbiegu Handlowej i Legionów, dzisiejszy popularny ekonomik. We wrześniu 1939 r. działały tutaj czteroklasowe Koedukacyjne Gimnazjum Kupieckie i Liceum Handlowe.  

Anna Tabaka, Maciej Błachowicz       

 

Podkategorie

Go to top